drutyifilc blog

Twój nowy blog

Wpisy z tagiem: szydelko

Dostaliśmy zaproszenie na ślub….super! ale od razu pojawił się dylemat ,bo co można dać w prezencie ślubnym dorosłym osobom które mają już wszystko…..trzeba było wymyślić coś oryginalnego,czego nikt inny im nie da, no to wymyśliłam :)….zrobię serwetę z moimi ulubionymi ananaskami z brązowym kolorze(państwo młodzi mają kuchnię w brązach),poszukam w galeriach ręcznie robionych filiżanek z podstawkami ,dokupię kilka paczuszek kawy o wyszukanych smakach i prezent gotowy ! trochę obawiałam się czy to nie jest za skromny prezent…ale co tam:) Wieczorem dowiedziałam się,że prezent okazał się strzałem w dziesiątkę,ponieważ był oryginalny,smaczny no i serwetę zrobiłam sama (od razu ozdobiła stół państwa młodych)
Niestety nie zrobiłam zdjęć brązowych filiżanek i paczuszek z kawą,ale serweta wygląda tak

 

 

 

 

 

 

 

 

wyszła mi średnica-po zblokowaniu- ok.95 cm , zużyłam 3 motki 5 dekowej Eldorado firmy Coats.
Serweta w brązie tak mi się spodobała,że zaczęłam drugą :)

mała firanka

1 komentarz

tym razem mała firaneczka do łazienki dla koleżanki…zrobiona ze wzoru na krzyżyki w negatywie :) poszły prawie 2 motki Maxi Metalic Altun Basak w kolorze białym ze srebrnym oplotem-wymiary 80x 90

Dawno nie zaglądałam :) powód bardzo prozaiczny BRAK CZASU ! jak większość robótkowiczek przed świętami robiła prezenty,ozdoby  i inne takie podobne , ja też tak miałam :) nawet nie wkleiłam życzeń świątecznych….porobiłam zdjęcia moich wytworów,wkleję je , ale teraz chciałam podzielić się cytatem , który przeczytałam w komentarzach pod artykułem Blog Roku 2011 pt.Rękodzieło nie zginęło!
komentazr napisała Jotka:
” ręce, palce, czubki palców posiadają receptory szczęścia i jeżeli coś robimy igłą,trzymamy druty lub szydełko to receptory te pobudzamy :) i jesteśmy bardziej szczęśliwe , robimy się pogodne i lepiej radzimy sobie ze stresem,po prostu odpoczywamy…”
nie mogłam się oprzeć i musiałam zacytować Jotkę :)))
W Nowym Roku życzę intensywnego pobudzania receptorów szczęścia !!

Kolejne targi , tym razem jesienne w Starym Polu.Było więcej dziewczyn robótkowych w tym sporo moich koleżanek.Miło wspominam targi i będzie mi smuto i żal , że następne dopiero w przyszłym roku….

stanowisko dzień pierwszy

w całej okazałości

dzień drugi , zdjęcie ciut niewyraźne ale co tam:)

moja fascynacja kratką

razem z moją Elą :)

a tu Basia modelka :))

To na tyle ze Starego Pola m następny będzie Kwidzyn :)

……

Brak komentarzy

gdyby ktoś chciał wiedziec to jestem na urlopie :))trochę byłam na wyjeździe , trochę w domu….ale robótkuję ostro :)) pozdrawiam odwiedzających

skończyłam śmietankową chustę z falbanką,wyszła całkiem niezła choc myślałam , że będzie mała , ale nie jest:)


tu inne zdjecie kolorowej chusty z alize

a tu modelka pomocnica :)


szkoda że nie widziałyście jak się elza wykręcała pod manekinem:) ak rasowa modelka
poowała ze wszystkich stron :))


a milutka miała wszystko w nosie i poszła wygrzac sie na słonku-
w kuchni mam rozrosnietą hoję i sobie ją upatrzyła :)

dzisiaj odbyły się Targi Staroci w Kwidzynie,gdzie nie zabrakło mojej skromnej osoby:) cudownie było spotkac się z koleżankami.musze powiedziec,że organizacja targów była o wiele lepsza niż w Starym Polu,chociażby to , ze zapewnili osobom wystawiającym się kawę i herbatę.niby niewielka rzecz ale jakże potrzebna! na targach było co oglądac,zwłaszcza ,że jestem fanką starych rzeczy z duszą,starałam się nie łazic za duzo ,bo byłabym chora….

stanowisko Eli

moje stanowisko

na stole mam rozłożony sprzęt do „wykańczania” korali filcowych.
Jak wspomniałam w temacie,jeżdżenie do różnych miejscowości i pokazywanie swoich wyrobów ręcznych wciąga,zwłaszcza w miłym towarzystwie :))

byłam dzisiaj na badaniach(echo serca)wykazały , że budowa w normie,praca w normie,zastawki w normie!czyli wszystko w porządku z czego ogromnie się cieszę :)) ale nasuwa się pytanie:z jakiego powodu stało się to co się stało i wylądowałam na SORze kardiologii?no cóż mam nadzieję,że taka akcja już się nie powtórzy i nadal będę zdrowa jak koń?rzepa? coś innego?
robótkowo działam namiętnie(w kolejce w poradni kardiologicznej miałam trochę czasu i co robiłam?dziubałam na drutach:) i oczywiście wśród pacjentów zaczęła się dyskusja jak to panie kiedyś tez robiły różne rzeczy i jak wspomniałam ,że mamy swoje kółko robótkowe to nie chciały uwierzyć! a mnie doszła jeszcze jedna umiejętność robótkowa-zdobienie kartek 3D-w sobote byłam na kursie-i uwaga!! wciąga okrutnie!! z resztą jak każda robótka :) zdjęcia porobię w domku i wkleję:))

zbierałam się kilka dni do napisania kolejnej notatki z życia i tak minęło….10 dni! niestety czas nie stoi w miejcu…przez te kilka dni skupiłam się na swoim zdrowiu,miałam założonego holtera-dowiedziałam się jak czlowiek uzależniony jest od  przedmiotów podłączonych do prądu-w czasie noszenia aparatu należy unikac włączania:odkurzacza,pralki,czajnika,radia,trzeba byc z daleka od komputera,telefonów komórkowych,suszarki do włosów(!) a w pracy mam do czynienia z włączaniem urządzeń :)Urządzena te powodują zakłócenia w czsie badania holterem(24h)Na całe szczęście nie ma zaleceń by trzymac sie z daleka od drutów i szydełka,bo tego bym chyba nie przeżyła!
skończyłam chustę dla Mamy na urodziny,jutro zrobie zdjęcie na wlaścicielce :)
chusta braz
Zabrałam sie za chustę gail z mojej ulubonej włóczki kaszmir himalaya,wyciągnęłam”trupa z szafy”tunikę z czarnej Finy DK zapomniałam jak fajne sie z niej robi:)

zabralam sie tez w końcu za chustę gail oczywiscie z ulubionego kaszmiru himalaya:)

oto kilka zaległych zdjęć robótek zrobionych jakiś czas temu
ekspozycja
ekspozycja :)
kolekcja
kilka przedświatecznych
decu
robię również w decu :)
tunika gedifra
tunika z gedifry
ponczo mercan
ponczo z mercana batik
serweta 1,5 m
szydełko tez nie jest mi obce :)) nie patrzcie na datę-nie umiem ustawić w aparacie :)
firanka kubełki
firanka w „kubełki”
zazdrostka kwiat
zazdrostka w kwiaty podczas blokowania.
To chyba na tyle jak na razie z zakresu chwalenia się zaległościami-w końcu to mój blog i chwalić się mogę :))))


  • RSS