drutyifilc blog

Twój nowy blog

Wpisy z tagiem: szal

Dzisiaj uczyłam się filcowania na jedwabiu.Zaczęłam od jedwabnego szala.Było z nim trochę roboty,ale efekt wyszedł całkiem niezły:) Wyciągnęłam kilka wniosków i gdy będę robiła następny postaram się nie popełniać tych samych błędów:) z resztą trening czyni mistrza i muszę wypracować sobie jakiś system by kolejne były perfekcyjne :)) Fascynują mnie również szale zrobione z samej czesanki,a ostatnio zobaczyłam silk lapsy w różnych kolorach i zapragnęłam je mieć i robić szale :) w planach mam także tunikę,ponczo,komin….a do tego poproszę dobę z gumy :)
a oto mój eksperyment:

układanie czesanki na sucho

po filcowaniu

druga strona szala

szal jest w kolorze siwym cieniowanym,właściwie  z lekkim odcieniem morskiego,czesanka jest w kolorze bordowym(a jakże )z czarnym i ciut siwego.

zrobiłam kilka zdjęć po wyschnięciu-wprawdzie nie na żywym ludziu ale coś niecoś widać :)

szyjogrzej na jednej stronie jest ciemny ,na drugiej ciut jasniejszy-rozjaśnia go większa ilość czesanki jedwabnej-te białe ,czerwone i ciut czarnych węzełków to własnie jest czesanka jedwabna.
bardzo spodobało mi się takie filcowanie,tylko niestety pośladki bolą :P
w planach mam brązy,oliwki,szare z czerwonym i czarne z jasnym czerwonym
ten szyjogrzej ufilcowany jest na 1/3 gawroszki z czesanki wełnianej z merynosów australijskich oraz z dodatkiem czesanki z jedwabiu naturalnego

nareszcie odważyłam się uturlać szaliczek z filcu,na razie mały otulacz na szuje,ale zawsze jakiś początek już jest-ma to być wstęp do czegoś większego,chciałabym spróbować nuno filcu-ten mały otulacz ma w sobie pasek małej apaszki-nie wiedziałam jak się połączy ten materiał z czesanką-prawdę mówiąc jestem z siebie dumna :P , ponieważ nie uczestniczyłam w żadnym kursie filcowania szali,robiłam to na „czuja” i co podpowiadał instynkt :)),zdjęć na ludziu jeszcze nie mam , bo to jest świeża robótka,szalik jest jeszcze mokry,ale,kurka wodna,musiałam się pochwalić :))
 strona prawa

strona lewa-bardziej bordowa

zbliżenie strony prawej

zdjęcia robiłam telefonem późno w nocy,nie są najlepszej jakości,chyba tel.mi już siada-w końcu po 3 latach ma prawo :)

różowy szal

2 komentarzy

Skończyłam szal z włóczki hilamalaya kaszmir kolor brudny róż.Uwielbiam robić z tej włóczki , bo jest miękka i delikatna w robocie,po skończeniu i wypraniu nadal jest cudowna,Jest to któryś tam z kolei wyrób z tej włóczki,ponieważ ma w sobie 550 metrów, jest wydajna,na ten szal poszedł mi jeden(!) motek.Wzór zaczerpnęłam z opisu Alpine-trochę go zmodyfikowałam , bo robiłam tylko po prawej stronie i zrezygnowałam ze środkowej części w liście.Robiło się super , wzór okazał się całkiem prosty do zrobienia i do zapamiętania

zdjęcia robione w czasie blokowania,na razie nie będzie innych, póki nie wyschnie :)

Czarno czerwony omotaniec skończony w 100 % – nitki pochowane,rekaw zszyty,uprany,delikatny i pachnący ,gotowy do pokazania na niedzielnym spotkaniu w Gdańsku-miałam pokazać dopiero w Gdańsku,ale niestety jestem z tych niecierpliwych :)) mam jeszcze do pokazania dwie sztuki :P
a teraz zdjęcia:

Spotkałysmy się kolejny raz w Gdańsku z robótkowymi koleżankami z maranciaków.Spotkanie było bardzo owocne.Dziewczyny zaprezentowały swoje nowe dzieła a i nowych pomysłów nie brakowało.Jednym tak się zachwyciłam , że stwierdziłam , że muszę to mieć :) Marylka nie miała nic przeciwko bym zrobiła coś takiego i dziubię wytrwale :)

nazwałam to cóś omotaniec , bo tak fajnie można się tym czymś omotać jak widac na obrazku :)

Bardzo jestem wdzięczna Marylce za udostępnienie omotańca :)))

Wbrew pozorom wcale nie jest tak łatwo dziergać na drutach nr 9 , robiąc do tej pory szydełkiem 1,5 a druty max nr 4 !
Idzie mi trochę topornie , ale moje „napalenie”na omotańca jest silniejsze !
Zauroczył mnie i można powiedzieć OMOTAŁ :))


  • RSS