drutyifilc blog

Twój nowy blog

Wpisy z tagiem: spotkanie

1 Lipca spotkałysmy się w Gdańsku na Żabiance prawie jak co miesiąc-w tym roku nie byłam jeszcze ani razu(sprawy zawodowe)ale tym razem czas pozwolił mi na spotkanie,Dzięki uprzejmości Lucynki,wylądowałysmy na Sztormowej cało i zdrowo.Przyjechało nas ponad 20 sztuk!!pokazywałyśmy swoje robótki,wymieniałyśmy doświadczenia,rozwijałysmy umiejetności…. i piłysmy szampana:) Lucynka miała imieniny i przywiozła buteleczkę:P dyskusjom nie było końca,przyznaję było dośc głośno,ale co tam,takie spotkania odbywają się tak rzadko,że musimy sie nagadać :))))

niektórym przypadła do gustu moja narzutka:)

a to prace Ewy-naszej gospodyni:

niezastapiona ,jak zwykle ,Marylka ze swoimi pomysłami i w najmodnieszym kolorze:)

biała narzutka na mojej Kundzi

Jak już pisałam wcześniej mam sporo zaległości w blogowaniu :) trochę mi się nazbierało…
Zacznę od spotkania robótkowego w Gdańsku.Była super atmosfera,był przybrany długi stół,małe przekąski o które postarały się dziewczyny,losowanie mikołajkowych prezentów dostałam frywolitkową bombkę,dwa aniołki z frywolitki i dzwoneczek w decoupagu

więcej zdjęć ze spotkanie na forum maranciaki.pl

Następnie trochę mi się przychorowało ale jest już lepiej,a skończyło się w ten sposób w dziu dzisiejszym:)

fachowa pomoc w postaci Mamy pielęgniarki zapewniła takie widok jak powyzej :)
Teraz czeka mnie 2 dni siedzenia w domu:))

wspomnień czar :)

2 komentarzy

Sobota upłynęła pod znakiem spotkań i wspomnień,a zaczęło się od spotkania „babskiego” we dwie sztuki z moją robótkową kumpelką :))). przy buteleczce naleweczki (:P) druty nam śmigały że hej ! przyniosłam do pokazaniaj czarno czerwonego omotańca i była zachwycona:) nawiasem mówiąc robię czwartego:) – poplotkowałysmy sobie , pośmiałysmy się , stwierdzam , że takie imprezki potrzebne są każdej kobiecie by oderwać się od rzeczywistości . Po tej imprezce „zmieniłam lokal ” ( hehe ) , nie myślcie sobie , że poszłyśmy się gdzieś szwendać, o nie! W międzyczasie zadzwoniła Mama , że przyjechała ciocia z Warszawy(dawno się nie widziałyśmy) i bym wpadła do nich pokazać moje filcowe broszki :) oczywiście nie omieszkałam wpaść na chwilkę , przywitałysmy się godnie czerwoną kadarką ,wspomnieniom nie było końca:) a uśmiałyśmy się jak norki :))) (nie wiem dlaczego ale bardzo podoba mi się ten zwrot :) także wróciłam do domku ok.24 co właściwie mi się nie zdarza! także uważam iż sobota była jednym w bardziej udanych dni spędzonych przyjemnie w miłym towarzystwie :)))

mimo , że nie aktualizuję wpisów na blogu , mam o czym pisac tylko czasu brak :) oprócz robótek trzeba jeszcze chodzic do pracy a to jednak zabiera pół dnia :P .zacznę od spotkania w Gdańsku , które odbywają się raz w miesiącu-w czerwcu był to dzień 12-jak zwykle w hotelu Scandic na starym mieście-akumulatori naładowane pozytywni , bo przeciez spotkanie się z takimi maniaczkami jak ja ładuje pozytywnie :))) zdjęc nie robiłam ale można je oglądnąc na forum maranciaki.pl -  zdjecia wstawiła Lucysia.
następną sprawąbyo przygotowanie się do targów w Starym Polu-kulanie kulek i dokończenie chusty z cieniowanej alize-w nastepnym poście będzie o tym więcej.


  • RSS