drutyifilc blog

Twój nowy blog

Wpisy z tagiem: filcowanie

Dzisiaj uczyłam się filcowania na jedwabiu.Zaczęłam od jedwabnego szala.Było z nim trochę roboty,ale efekt wyszedł całkiem niezły:) Wyciągnęłam kilka wniosków i gdy będę robiła następny postaram się nie popełniać tych samych błędów:) z resztą trening czyni mistrza i muszę wypracować sobie jakiś system by kolejne były perfekcyjne :)) Fascynują mnie również szale zrobione z samej czesanki,a ostatnio zobaczyłam silk lapsy w różnych kolorach i zapragnęłam je mieć i robić szale :) w planach mam także tunikę,ponczo,komin….a do tego poproszę dobę z gumy :)
a oto mój eksperyment:

układanie czesanki na sucho

po filcowaniu

druga strona szala

szal jest w kolorze siwym cieniowanym,właściwie  z lekkim odcieniem morskiego,czesanka jest w kolorze bordowym(a jakże )z czarnym i ciut siwego.

w tzw.międzyczasie ukręciłam i wykończyłam kilka rzeczy z filcu,tak między jednym szalem a drugim,miedzy pracą zawodową w jednym miejscu i drugim,między spotkaniami robótkowymi a rodzinnymi….:)) nie lubię nic nie robić :P

broszka do szyjogrzeja , dlatego jest mniejsza

broszka w bordowych kolorach z elementami czarnymi i białymi z jedwabiu o śerdnicy ok.15 cm

ta jest mała śr.ok.6 cm czarna z kremowym,koraliki w czerni i szarościach

szaro siwo czarna z białymi akcentami śr. ok. 15 cm

a teraz kolczyki: fioletowe , fuksjowe

no i kręcę kulki na prośbę Cioci :) też w międzyczasie :)

zdjęcia robiłam telefonem i niestety lampa błyskowa za bardzo rozjaśnia kolory
w tle widać sweterek w robocie z włóczki Drops Verdi (z wielkich 35 dekowych motków) cieniowanie czerwonego z siwym i łączone z włóczką meriono madame tricotre koloru ciemno siwego

zrobiłam kilka zdjęć po wyschnięciu-wprawdzie nie na żywym ludziu ale coś niecoś widać :)

szyjogrzej na jednej stronie jest ciemny ,na drugiej ciut jasniejszy-rozjaśnia go większa ilość czesanki jedwabnej-te białe ,czerwone i ciut czarnych węzełków to własnie jest czesanka jedwabna.
bardzo spodobało mi się takie filcowanie,tylko niestety pośladki bolą :P
w planach mam brązy,oliwki,szare z czerwonym i czarne z jasnym czerwonym
ten szyjogrzej ufilcowany jest na 1/3 gawroszki z czesanki wełnianej z merynosów australijskich oraz z dodatkiem czesanki z jedwabiu naturalnego

nareszcie odważyłam się uturlać szaliczek z filcu,na razie mały otulacz na szuje,ale zawsze jakiś początek już jest-ma to być wstęp do czegoś większego,chciałabym spróbować nuno filcu-ten mały otulacz ma w sobie pasek małej apaszki-nie wiedziałam jak się połączy ten materiał z czesanką-prawdę mówiąc jestem z siebie dumna :P , ponieważ nie uczestniczyłam w żadnym kursie filcowania szali,robiłam to na „czuja” i co podpowiadał instynkt :)),zdjęć na ludziu jeszcze nie mam , bo to jest świeża robótka,szalik jest jeszcze mokry,ale,kurka wodna,musiałam się pochwalić :))
 strona prawa

strona lewa-bardziej bordowa

zbliżenie strony prawej

zdjęcia robiłam telefonem późno w nocy,nie są najlepszej jakości,chyba tel.mi już siada-w końcu po 3 latach ma prawo :)

nie próżnuję :)

Brak komentarzy

Naprawdę , nie próżnuję :)
zacznę od spotkania w Gdańsku, które odbyło się w hotelu Scandic w Gdańsku w niedzielę 23 października.Było nas 27(ktoś liczył:)!było dość głośno i gwarno,bo każda chciała zobaczyć te cuda robione metodą quillingu,na drutach,szydełku,z sutaszu,frywolitki…Miał też swoją premierę granatowy omotaniec

w tzw.międzyczasie skręciłam broszki z filcu

jestem w trakcie dziergania szala z kaszmiru himalaya z kolorze brudny róż

gdyby ktoś myślał , że to dużo jak na jedną osobę…to mnie nie zna :)) niestety nie moge usiedzieć bez roboty,noszę robótki ze sobą wszędzie :))
pozdrawiam robótkowe maniaczki :)))))

wykończone broszki

1 komentarz

wykończyłam broszki , które w poprzednim poście pokazałam spięte szpilkami do wysuszenia-tej jaśniejszej różyczki już nie mam , bo pokazałam znajomej  i …. zaopiekowała się nią :)

to była mała przerwa w robieniu omotańców :)) a teraz zabieram się do 5 sztuki :))))

Kolejne targi , tym razem jesienne w Starym Polu.Było więcej dziewczyn robótkowych w tym sporo moich koleżanek.Miło wspominam targi i będzie mi smuto i żal , że następne dopiero w przyszłym roku….

stanowisko dzień pierwszy

w całej okazałości

dzień drugi , zdjęcie ciut niewyraźne ale co tam:)

moja fascynacja kratką

razem z moją Elą :)

a tu Basia modelka :))

To na tyle ze Starego Pola m następny będzie Kwidzyn :)

zbierałam się kilka dni do napisania kolejnej notatki z życia i tak minęło….10 dni! niestety czas nie stoi w miejcu…przez te kilka dni skupiłam się na swoim zdrowiu,miałam założonego holtera-dowiedziałam się jak czlowiek uzależniony jest od  przedmiotów podłączonych do prądu-w czasie noszenia aparatu należy unikac włączania:odkurzacza,pralki,czajnika,radia,trzeba byc z daleka od komputera,telefonów komórkowych,suszarki do włosów(!) a w pracy mam do czynienia z włączaniem urządzeń :)Urządzena te powodują zakłócenia w czsie badania holterem(24h)Na całe szczęście nie ma zaleceń by trzymac sie z daleka od drutów i szydełka,bo tego bym chyba nie przeżyła!
skończyłam chustę dla Mamy na urodziny,jutro zrobie zdjęcie na wlaścicielce :)
chusta braz
Zabrałam sie za chustę gail z mojej ulubonej włóczki kaszmir himalaya,wyciągnęłam”trupa z szafy”tunikę z czarnej Finy DK zapomniałam jak fajne sie z niej robi:)

zabralam sie tez w końcu za chustę gail oczywiscie z ulubionego kaszmiru himalaya:)

oto kilka zaległych zdjęć robótek zrobionych jakiś czas temu
ekspozycja
ekspozycja :)
kolekcja
kilka przedświatecznych
decu
robię również w decu :)
tunika gedifra
tunika z gedifry
ponczo mercan
ponczo z mercana batik
serweta 1,5 m
szydełko tez nie jest mi obce :)) nie patrzcie na datę-nie umiem ustawić w aparacie :)
firanka kubełki
firanka w „kubełki”
zazdrostka kwiat
zazdrostka w kwiaty podczas blokowania.
To chyba na tyle jak na razie z zakresu chwalenia się zaległościami-w końcu to mój blog i chwalić się mogę :))))


  • RSS