drutyifilc blog

Twój nowy blog

mała firanka

1 komentarz

tym razem mała firaneczka do łazienki dla koleżanki…zrobiona ze wzoru na krzyżyki w negatywie :) poszły prawie 2 motki Maxi Metalic Altun Basak w kolorze białym ze srebrnym oplotem-wymiary 80x 90

Mimo nie zaglądania na bloga,cały czas coś robię :) jak zawsze mam dobę za krótką!w międzyczasie „zaliczyłam”andrzejki,kilka robótek ,kilka wizyt towarzyskich :P , dość poważne przeziębienie,jeden mecz sparingowy….
Pierwszy raz robię sweter „w poprzek”. Nie korzystałam z żadnego opisu ,wszystko robię intuicyjnie :) bardzo ładnie wygląda cieniowana azteca firmy katia (50% wełny),jest jeszcze nie ukończony,bo teraz czeka mnie najbardziej niewdzięczna robota-rękawy…

„machnęłam” czapkę w barwach klubowych

czapka

uczyła bratową dziergać na drutach gdy mały spał

a ona zrobiła bombkę w decoupagu

kręciołki

1 komentarz

nie próżnuję:) zrobiłam też kręciołki-nazwa pochodzi od sposobu robienia-ze specjalnej włóczki Frilly Schahenmayer,w zależności od ilości nabranych oczek wychodzi dłuższy lub krótszy,można nosic jako szalik lub jako ozdóbka,zamotany jako golf z falbanką:)
wydziubałam w trzech moich kolorkach ,mam chęć jeszcze na jeden w kolorze czerwono-pomarańczowym

otulacz :)

Brak komentarzy

a co tam….zaszalałam :P tym razem w kolorze ciemno jeansowym,włóczka z ogromnych osobistych zapasów Exclusive firmy Wnuk 100 % wełna-cudownie otula ramiona i chroni nereczki :)

Spodobało mi się dzierganie z Azteki,a ponieważ koleżance spodobał się otulacz i lubi kolor zielony,zrobiłam w zielonościach by ją podrażnić :P

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Wydziergałam takie „cóś” co zauważyłam w numerze specjalnym gazetki robótkowej pt.Poncza”,zauważyłam na ostatniej stronie w zapowiedziach innych numerów gazet.W swoich zapasach wełnianych(a jest ich spora ilość :P  ) wyszukałam włóczkę Azteca firmy Katia z Interfoxu w kolorach bordowych,wyszło to:

 

ponieważ Azteca ma w składzie 50% wełny,jest bardzo ciepłe-”latam”w tym czymś od niedzieli,ponieważ pogoda dopisuje i mamy polską złotą jesień :)

Wklejam jeszcze zdjęcie z pobytu w bardzo pięknym mieście,podejrzewam,że większość je zna :))

W związku z tym ,że co niektórym podobała się narzutka?ponczo?inne? nie wiem jak to nazwać,dziubię następne :)

po urlopie

Brak komentarzy

jestem po urlopie miesiąc…po urlopie otworzyłam bloga,a tam niespodziewanka-zmiana szaty graficznej i inne podobne-nie bardzo mam czas by się w to w gryźć,i dlatego jest tylko krótka notka-możecie być pewne że nie próżnuję robótkowo:),do tego od czasu do czasu podróżuję po Polsce(ostatnio Sandomierz i Tarnów),zakupiłam w e-dziewiarce cudowności merino :) na dzisiaj to byłoby tyle :)))

Od poniedziałku mam urlop-4 tygodnie:)-spedzam go dość pracowicie,wykańczam zaczęte robótki,zaczynam dziergać nowe,czasem wymyślę coś dobrego do jedzonka,…jednym słowem wypoczywam! nic nie muszę a to jest komfort nie do opisania :))
skończyłam czarną narzutkę-przedłużyłam znany większości wzór o jeden kwiat

skończyłam,wyprałam i zblokowałam prezentową serwetę,zdjęcie robiłam stojąc na kanapie,inaczej się nie dało ująć,bo serweta ma średnicę 1,70 m !! ostatnie rzędy….podobno koszmar,ale nie dałam się „wkrecić”tej opinii , robiąc nie zwracałam uwagi że to ostatnie rzędy i jakoś poszło :))

w międzyczasie zamówiłam jedwabik Maharaja Silk :D moteczki w kolorze gorzkiej czekolady i jeden kolorowy do skończenia tuniki

wymyśliłam na obiadek kalafior w cieście naleśnikowym,pychotka :))

na drugi dzień racuchy z jabłkami:))

niestety na tym inwencja twórcza się kończy….nigdy nie przepadałam za gotowaniem(na codzień gotuje Mąż)….moja fantazja kulinarna jest baaaardzo ograniczona a myślenie o tym co mam zrobic,upiec,usmazyć,ugotować mnie boli….

na drugi dzień racuchy z jabłkami :))

kilka wątków w jednym…robótka z jedwabiu maharaja postepuje:) z jednego motka utkałam już tyle,a jeszcze mam do przerobienia mały kłębuszek-jest wydajna że hej! drugi motek odstapiłam Jadzi na spotkaniu robótkowym,kolory tak Ją ujęły że zapragnęła go mieć :),zamówiłam już w Biferno nastepny :P

a teraz pochwalę się liliami z działki teściów-są tak piękne że muszę :)

moim faworytem jest ta bordowa :))

a teraz kolczyk z sutaszu,który kupiła moja koleżanka z pracy-mimoże nie przepadam za sutaszem ten wzór bardzo mi się podoba:)a najlepiej gdyby był w moich ulubionych kolorach-czerwony czarny biały kub siwy

Tak jak niektóre koleżanki blogowiczki , tak i ja zajrzałam do swoich kartonów z zapasami włóczek (a mam ich niemało :P) co niektóre postanowiłam dokończyć :))

czarna narzutka z pirlanty(skończyłam:)

duża serwetaz Maxi  w ananaski(kolejna)ma już swoje przeznaczenie jako prezent ślubny dla sąsiadki :)) (kończę)

ciemno niebieska spódniczka ciut po kolanko z bawełny,nazywała się chyba Etiuda,jest to siostra Sonaty

siwa chusta z Himalaya Kasmir dla Mamy

zielono limonkowy sweterek zwany Ruby z Cascade Bergere France -włóczka to mieszanka konopii i akrylu-utknęłam na rozdzielaniu oczek na przód,tył i rekawy,ale skończę :))


  • RSS