drutyifilc blog

Twój nowy blog

Wpisy w kategorii: Bez kategorii

Dostaliśmy zaproszenie na ślub….super! ale od razu pojawił się dylemat ,bo co można dać w prezencie ślubnym dorosłym osobom które mają już wszystko…..trzeba było wymyślić coś oryginalnego,czego nikt inny im nie da, no to wymyśliłam :)….zrobię serwetę z moimi ulubionymi ananaskami z brązowym kolorze(państwo młodzi mają kuchnię w brązach),poszukam w galeriach ręcznie robionych filiżanek z podstawkami ,dokupię kilka paczuszek kawy o wyszukanych smakach i prezent gotowy ! trochę obawiałam się czy to nie jest za skromny prezent…ale co tam:) Wieczorem dowiedziałam się,że prezent okazał się strzałem w dziesiątkę,ponieważ był oryginalny,smaczny no i serwetę zrobiłam sama (od razu ozdobiła stół państwa młodych)
Niestety nie zrobiłam zdjęć brązowych filiżanek i paczuszek z kawą,ale serweta wygląda tak

 

 

 

 

 

 

 

 

wyszła mi średnica-po zblokowaniu- ok.95 cm , zużyłam 3 motki 5 dekowej Eldorado firmy Coats.
Serweta w brązie tak mi się spodobała,że zaczęłam drugą :)

Skończyłam też ponczo z dziurami przez które przepleciona jest wełna (1oo%) o grubości kciuka :).Ponczo wykonane jest z włóczki Jaśmin Madame Tricote 50% wełny 50% akryl-robiłam od góry na drutach z odkręcaną żyłką Knit Pro i w miarę dobierania oczek zmieniałam żyłkę na dłuższą.Całkiem przyjemnie się robiło,chociaż pod koniec robótki było „pierdylion ” oczek -gdzieś widziałam takie określenie i bardzo mi się ono podobało :))

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

że nie wstawiłam posta z moim ukochanym sweterkiem,moją dumą…zrobiony z włóczki Magic Yarn Artu kolor nr 122 (teraz w e-dziewiarce jest wystawiona pod nr 594) ostatnie zdjęcie jest z moja kotką Milutką po zrobieniu i upraniu części swetra a jeszcze przed zszyciem…

Chciałam pochwalić się następnymi skończonymi robótkami,bo niestety wykończenie jest moją piętą achillesową…i chyba jak niejedna z robótkowiczek mam tzw.”trupy w szafie”
Dziś pokażę otulacz wykonany z reszty włóczki Magic Yarn Artu i bluzeczkę z włóczki Venus firmy Nako
jakiś czas temu zrobiłam ponczo z włóczki Drops I love you wedycja 3 -mam tylko zdjęcia zapożyczone z blogu Ludwiki ( dwarazemjedennerzut.blogspot.com ) ze spotkania w Gdańsku

a dzisiaj wybrałam się na Jarmark Dominikański do Gdańska,było co podziwiać….wydaje mi się,że nie ma już takiego rozmachu co dawniej,ale to tylko jest moje odczucie-fakt,że schodziłam się po Starym Mieście,kupiłam co nieco bo ceny nie powalały na kolana :)) uważam wycieczkę za udaną :)

wypadałoby napisać notkę :)
przez ten czas powstało kilka robótek,pojeździłam trochę po kraju,miałam trochę czasu na polatanie po internecie….
W pięknych okolicznościach przyrody powstały robótki:

 

pojechałam też na targi w Starym Polu

 

zmieniłam ciut fryzurę :))

a poza tym…dużo dziergam :)) bo muszę,inaczej się uduszę:))) ktoś określił taką potrzebę”zespołem niespokojnych rąk” i ja chyba tak mam:))

Oczywiście nie mogłam sobie odmówić zaczęcia nowej robótki z dropsika ajlowiu,włóczka jest cudownie miękka w dotyku ,a druty samorobiące same dziubią :P

 

Jako osoba bezrobotna,by nie popaść w depresję postanowiłam pocieszyć się :))

zakupiłam druty samodziergające :)
„kilka” moteczków

i jeszcze kilka :P

mały pomocnik przy zwijaniu świeżo zakupionych moteczków

a to pierwszy dzień wiosny-widok z mojego okna :) w głębi rzeczona kawiarnio-lodziarnio-cukiernia Carte Dor

Doszłam do wniosku,że przebywanie na bezrobociu ma swoje dobre strony….cieszę się wolnością i myślą ,że nic nie muszę , a to w dzisiejszych czasach jest rzadkością :)) bywam na spotkaniach robótkowych-13 marca było w Carte Dor w Elblągu,17 marca w Gdańsku,a 26 marca o 17 też w Carte Dor nieoczekiwane spotkanie z Grażynką

http://tipika.pl/blog/

przybędzie do Elbląga na 3 dni i jest okazja by się spotkać :))
Na spotkaniach w Carte Dor dogadzamy sobie


przepraszam wszystkie osoby zaglądające na mojego bloga,że dawno nie było nowego wpisu,ale w moim życiu dzieje się zbyt wiele i nie bardzo mam czas na pisanie…niestety ta rewolucja wiąże się też z utratą pracy :(……

Pani Iwonko,jasne że pamiętam :) niestety mam jakieś problemy z kontem na googlach i nie mogę wstawić komentarza ani odpowiadać…byłam na blogu

http://pokoikzrozmaitosciami.blogspot.com/

i jestem zachwycona Pani pracami i tym,że odważyła się Pani założyć blog i pokazać światu swoje dzieła :))
pozdrawiam serdecznie :))

p.s. firanka w delfinki jest zrobiona na szydełku w technice zwanej filet,nie potrzeba tu wielkiej filozofii ani super umiejetności,trzeba wiedziec jak sie robi łańcuszek,słupek i oczko ścisłe,potrzebna jest również linijka i wydruk wzoru-to wszystko :)


  • RSS