drutyifilc blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 2.2012

Skończyłam naszyjnik z lnu i koralików.Jestem z siebie dumna,bo z tymi wykończeniami to różnie bywało ;)
Na moim dekolcie wygląda całkiem nieźle :)) bardzo mi się spodobało robienie biżuterii z lnu i w związku z tym zakupiłam trochę koralików w moim ulubionym sklepie :)

„dorwałam” też fioletową tunikę,o ktgórewj wspomniałam w poprzednim poście,jest bardziej fioletowa niż na zdjęciu robionym przy sztucznym świetle

Jak już wspomniałam wcześniej,byłam na kursie robienia biżuterii z lnu.Skończyłam bransoletkę,w trakcie roboty jest jeszcze naszyjnik.W tzw.międzyczasie skończyłam fioletową tunikę dla koleżanki z akrylu Doris Natura(tak szybko odebrała ,że nie miałam możliwości zrobienia zdjęcia),komin-narzutkę dla Asi z Padisah Himalaya
oto fotki:

pomieszałam kolory Padisaha nr 50211 (kolorowy) i 50204 (zielony cieniowany)
prawdę mówiąc nie spodziewałam się aż takiego efektu :)

Mam adres bloga ,który zgubiłam…dzięki Małgosi :))
Na blogu www.zlnuibawelny.blogspot.com do wygrania w candy jest lala-anioł  i uszyte z lnu serce z amorem

Dzisiaj spędziłam cudownie czas na kursie robienia biżuterii z lnu i koralików.Od dawna chciałam spróbować ,ponieważ len jako włókno naturalne strasznie mi się podobał,ale gdy zobaczyłam naszyjniki Pani Ani Szewczyk-Ciesielskiej oniemiałam z zachwytu!
Dowiedziałam się,że organizowany jest kurs,który poprowadzi Pani Ania i nie wahałam się ani chwili :)
poniżej przedstawiam początek bransoletki i bazę naszyjnika w tych samych kolorach czyli czerwony,czarny i dla rozjaśnienia biały przezroczysty

skończyłam kardigan z włóczki Drops Verdi

na dzisiaj tyle…mam sporo roboty z koralikami a jeszcze musze ukręcić kulki z filcu….:))

któregoś pieknego dnia poszwędałam się do mojej brataniej duszyczki :),ponieważ zima jakoś ostatnio dała sie we znaki i nie odpuszcza ,udałam się do mojej przepastnej szafy i wyciągnęłam stary sweter z moheru(jak wiadomo wszem i wobec moher jest idealny na takie mrozy:).Gdy już na miejscu zdjęłam kurtkę usłyszałam : „o jaki fajny sweter!!”czym mnie moja koleżanka wprawiła w osłupienie…chociażby z tego względu że ma on z 10 lat conajmniej…dzięki temu ja też inaczej spojrzałam na sweterek i stwierdziłam , że rzeczywiście jest cakiem fajny :))
a wygląda on tak :

fason znalazłam kiedyś na allegro..był w kolorze ciemnozielonym…bardzo chciałam go mieć i zrobiłam po swojemu :))
korpus zrobiony jest w całości z rozdzieleniem na rekawy,rękawy zrobiłam oddzielnie i nie zakańczając oczek połączyłam je z korpusem za pomocą szydełka,dorobiłam plisy z przodu i kołnierz.

Gapa ze mnie nieziemska ! nawet rzekłabym pierdoła…..latając po blogach trafiłam na blog,na którym było candy ,do wygrania była lala w typie Tildy,niestety nie zapisałam adresu bloga,szukałam w moich zakładkach i nie znalazłam :( może ktoś trafił na adres bloga z candy z lalą? proszę,pomóżcie…chciałam wkleić link ,ale nie znam adresu…..help…


  • RSS